|
zostawię kiedyś dom i ruszę przed siebie gdzieś gdzie rosną bzy nie boli nic odnajdę dawne miejsca odnajdę smak przyrody jaką znam z odległych lat tamtych lat zamieszkam w lesie dzikim nad brzegiem wielkiej wody będę pływać w niej aż przyjdzie noc mą chatą będzie drzewo wysokie aż po nieba skłon z ptakami będę dzielić ją i przyjdzie taki czas gdy będziesz chciał zamieszkać w domu mym pod dachem pełnym gwiazd gdy znudzi mi się woda gdy zacznie nudzić mi się las w góry wyruszę wysoko tak dzień swój poświęcę długi by się nauczyć jak bez skrzydeł móc dotykać chmur być ponad tym
|