Artist:T-Raperzy znad Wisły
Title:Kazimierz Jagiellończyk
Kiedy Świdrygiełło nie chciał
Uznać wejścia na piedestał
Warneńczyka, a na Litwie
Kontra by rządzącej sitwie
I Krzyżaków z Tatarzynem
Skrzyknął chcąc nas obić krzynę -
Zawrzał bój pod Wilkmierzem
I powiedzmy sobie szczerze,
Że obecni tam Krzyżacy
Nie wrócili już do pracy,
A tatarski super czambuł
W pień wycięto, czyli w czambuł.
Był Warneńczyk więc w koronie -
Tron węgierski dodał do niej
(Lecz na krótko, bo los marną
Śmierć zgotował mu pod Warną).
Gdy dotarła wieść już zła ta,
To zwrócono się do brata,
Aby z bezkrólewiem skończyć.
Bratem tym był Jagiellończyk.
Chciaż nie był wielkim wodzem
Twardo dzierżył władzy wodze.
Nie zmieniały tej taktyki
Bulle i ekskomuniki.
Rakuszanka, jego żona -
Matką Królów zwana, bo na
Śześciu synów czterech miało
Strój monarszy wdziać na ciało.
Kiedy miasta pruskie Krzyżak
Męczył, dręczył i poniżał -
Kazik dał im wsparcie zbrojne
Lat trzynaście tocząc wojnę.
Chcąc poparcie mieć w tej sprawie
Szlachty, nadał jej w Nieszawie
Tego typu przywileje,
Że się bez niej nic nie dzieje.
Start pomyślny nie był dla nas.
A wprost mówiąc to był blamaż,
Kiedy Krzyżak wygrał z nami
Pierwszy bój pod Chojnicami.
Po fatalnym tak początku
Dalej było już w porządku.
Pod marszałkiem wpierw Duninem
Spraliśmy ich pod Świecinem.
A pod Gniewem (gdzieś w rok potem)
Wykończyliśmy im flotę,
Mając w bitwie tej w dodatku
Mniej o dziewiętnaście statków.
Zaś ostatnie dwie zdobycze,
To Starogard i Chojnice
Wobec takich klęsk natłoku
Zakon zawarł z nami pokój.
Malbork, Elbląg, wschód Pomorza,
Warmię, dostęp też do morza
Uzyskaliśmy, jak również
Prusy, o co poszło głównie.
Z wojen wracał Kazik z tarczą,
Wzmocnił Polskę gospodarczo,
Dzięki niemu syn rodzony
Objął Czech i Węgier trony.
Zyskał Poklask u Długosza
I sarkofag dłuta Stwosza.
Teraz skupcie się psubraty,
Bo ważniejsze padną daty:
Jeden, cztery, trzy, pięć - bierze
Cięgi Szwab pod Wilkomierzem.
Jeden, czwórki trzy - Warneńczyk
Bój pod Warną śmiercią wieńczy.
Pałka, czwórka, piątka czwórka -
Znów z Zakonem awanturka
(Lat trzynaście trwa rozprawa)
W tymże roku też Nieszawa.
Jeden, cztery, sześć i dwa to
Świecin - Dunin włał Krzyżakom.
Jeden, cztery, sześć i trzy zaś
Gniew - bój morski przegrał Krzyżak.
Jeden, cztery, sześć, sześć - finisz
Wielkiej wojny, w której wynisz-
Czyliśmy Krzyżaka wreszcie -
Pokój stąd (w Toruniu mieście).
Jagiellończyk! Jagiellończyk!
Z tobą rozkwit nam się łączy!
Koniec pieśni, przegrał Krzyżak!
Skoczcie nam poniżej krzyża!